Bałtyckie Mistrzostwa w Nordic Walking

Dla prasy

2015

Łeba - plaża, kije, bieg i ostatnia impreza Pucharu Bałtyku 2015

Było słonecznie, zimno i sportowo. Tak właśnie wyglądały jedenaste z jedenastu zawodów Pucharu organizowane w Zdrowotelu Łeba. Ta impreza trwała w zasadzie cały weekend, sportowcy przyjechali w dużej mierze już w piątek, a wyjechali w niedzielę, po ostatecznym podsumowaniu Pucharu.

28 listopada odbyły się zarówno marsze jak i biegi. Starty odbyły się w odstępie dwóch godzin, dzięki czemu biegacze mogli swobodnie poruszać się po trasie, nie wpadając kijkarzy. Jeśli chodzi o nordic walking, to organizatorzy usprawnili procedurę startową, skracając ją i sprawiając, że zawodnicy sami ustawiali się w odpowiednich miejscach. Najpierw zaproszono kijkarzy do bloku startowego, gdzie każda kategoria miała swoje miejsce, a potem stopniowo wpuszczano na linię startu i dawano sygnały do startu oddzielne dla każdej kategorii.

Trasa była dokładnie taka, jak w latach ubiegłych, to znaczy, wiodła najpierw po  plaży, by następnie skręcić w las i poprowadzić sportowców wzdłuż jeziora Sarbsko z powrotem do Zdrowotelu, gdzie czekała gorąca kawa, medal, dwudaniowy obiad, prysznice i przestrzeń do zagrzania się. Na dworze bowiem oscylowała w okolicach zera, było zimno, ale zarazem słonecznie i bardzo przyjemnie.

Zawodnicy bardzo pochlebnie wyrażali się na temat trasy, pojawiały się nawet głosy, że Łeba to najlepsze miejsce w Polsce na organizację zawodów. Faktycznie przełaj tego typu musi przyciągać. Sprzymierzeńcem okazał się właśnie delikatny mróz, który sprawił, że plaża była twarda i świetnie nadawała się do chodzenia czy biegania. Przy tym kilka trudniejszych momentów, takich jak wydmowe podejścia, nadało charakteru temu szlakowi, a widoki sprawiły, że start ten zapamiętany na długo.

Wszystko odbywało się zgodnie z planem, miasteczko zawodów było bardzo dobrze przygotowane, a sam Zdrowotel jest najlepszą z możliwych baz pod tego typu imprezy.

Rywalizacja również była na wysokim poziomie, wystarczy zwrócić uwagę, że tę trudną trasę na dystansie 10 km w nordic walking pokonano w 1:00:54, a w biegach w 33:17.

Potem nastąpiła dekoracja, która nie była końcem sportowej fety, duża część zawodników wieczorem spotkała się na balu andrzejkowym, a dzień później uczestniczyła w ceremonii podsumowania Pucharu Bałtyku 2015.

 

2014

Listopad 2014 należy do Łeby, czyli ostatnia impreza Pucharu Bałtyku w tym roku

29 listopada w Łebie odbył się ostatni etap Pucharu Bałtyku, największego nordicowo-biegowego cyklu w Polsce. Tym razem łącznie wystartowało prawie 400 osób, z czego 270 stanowili kijkarze. Niewątpliwie fakt zrzeszenia tak dużej grupy aktywnych ludzi w końcówce listopada już można nazwać sukcesem.

Poranek nie zapowiadał się zbyt szczęśliwie, wszystkie kałuże były zamarznięte po mroźnej nocy, a termometr wskazywał kilka kresek poniżej zera. Właśnie wtedy dokańczano znakowanie trasy i po raz ostatni sprawdzano jakość wskazówek na drodze. Niespodziewanie, już koło godziny 9:30 rano zza wierzchołków sosen zaczęło nieśmiało wychylać się słońce, które wprawdzie dawało tylko ułudne wrażenie wiosennej temperatury. Zwłaszcza, gdy zmierzający ku Łebie zawodnicy wyglądali przez okna swoich samochodów mogli mieć wrażenie, że czapka i rękawiczki to tylko zbędny gadżet. Mimo to, oczy łapczywe światła mogły się nacieszyć widokiem. Po pochmurnym i smutnym, typowo jesiennym okresie przyszła pora na zawody w Łebie.
Trasa została zmodyfikowana względem roku ubiegłego. Tym razem plaża stanowiła zaledwie kilometr odcinka pętli o długości 5000 metrów. Poza tym reszta pozostała mniej więcej bez zmian, zawodnicy ścigali się na Mierzei Sarbskiej, najpierw wspomnianą już plażą, następnie pasem wydmowym, by wkroczyć w las i linią brzegową jeziora Sarbsko udać się na metę. Pokonanie dłuższego dystansu dla nordicu i standardowego dla biegów, czyli 10 km wymagało zrobienia dwóch pełnych pętli. Brama startowa i meta znajdowały się przy hotelu Zdrowotel, który w ostatnim czasie rozpędził się w organizacji imprez i spowodował, że Łeba stała się rozpoznawalna na mapach nordicowych, biegowych i kolarskich.
Na wszystkich zawodach z cyklu organizatorzy zadbali o to, aby trasy poprowadzone były po miękkim podłożu. Dla kijkarzy jest to wygodne, a dla biegaczy stosunkowo wyjątkowe, gdyż większość tego typu imprez odbywa się po asfalcie. W Łebie też wykorzystano do maksimum korzyści wynikające z naturalnego otoczenia, przez co jedynym asfaltowym odcinkiem było przejście na drugą stronę ulicy.
    Krzysztof Walczak powiedział, że jeżeli chodzi o ilość zawodników, to Łeba padła ofiarą własnego sukcesu, faktycznie, nie spodziewano się tak dużej liczby zawodników, w związku z czym zabrakło medali. Zapewniono, że każdy, mimo wszystko dostanie swój medal. Organizatorów na szczęście nie opuściła kreatywność, ci uczestnicy, którzy się nie załapali na odlewy, otrzymali oryginalne smycze, na których zawieszona była koperta, którą należało zaadresować do siebie i w której niedługo przyjdzie obiecany upominek.
Po zmaganiach zawodnicy mogli udać się do stołówki hotelowej, gdzie czekał na nich dwudaniowy obiad, mogli również skorzystać z dostępnych ogólnie pryszniców. Z licznych rozmów można śmiało wywnioskować, że te udogodnienia są przydatne i sprawiają, ze ranga imprezy rośnie. Mówiono równie sporo o trasie i malowniczym przebiegu, za to nie wspominano nic o pogodzie, dopiero po bezpośrednich pytaniach okazało się, że takiej temperaturze chodzi się świetnie i ta w żadnym wypadku nie jest utrudnieniem. Podobnie na pewno sądzą Morsy, które po zawodach wskoczyły do Bałtyku  i pluskały się w lodowatej, lecz poprawiającej zdrowie wodzie.
Wyjątkowe w Łebie były też puchary, a w zasadzie drewniane statuetki robione na zamówienie, które przedstawiały kijkarzy lub biegaczy na tle półkola z nazwą cyklu. Po dekoracji odbyło się losowanie nagród osobno dla poszczególnych dyscyplin i dystansów. Do wygrania były kalendarze, zestawy herbat i sporo innych przedmiotów.
W Zdrowotelu jak zwykle można było spędzić cały weekend, na który zaplanowano wiele atrakcji. Odbyła się impreza andrzejkowa na 270 osób, z czego większość to uczestnicy i entuzjaści imprezy. W niedzielę 30 listopada  miało miejsce rozdanie pucharów Bałtyku, czyli oficjalnych, całościowych nagród za największe ilości punktów zebranych w całym cyklu Pucharu Bałtyku 2014.
Wraz z zamknięciem Pucharu po woli kończy się bieżący rok i pomorskie imprezy. Już niedługo, od marca rusza kolejna edycja cyklu, na którą już teraz przygotowano sporo niespodzianek i kilka zmian. Będzie jeszcze lepiej. Do zobaczenia!
 

Uroczysty Finał Pucharu Bałtyku w Nordic Walking i Biegach Przełajowych – Łeba, 29 listopada 2014 r.

Wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć, a w listopadzie właśnie kończy się Puchar Bałtyku 2014. Łeba po raz kolejny będzie miejscem zwieńczenia tego cyklu.
Zarówno dla biegaczy jak i dla kijkarzy przygotowano morze atrakcji, począwszy od standardowego już biegu (10 km) i marszu z kijami (5/10 km) po nadbałtyckiej plaży i okolicznym sosnowym lesie, a skończywszy na uroczystym świętowaniu Andrzejek.
Na zawodników czeka bowiem wielokrotnie już sprawdzona trasa poprowadzona w całości po miękkim gruncie. Po asfalcie można biegać wszędzie, ale tylko w wyjątkowych miejscach można znaleźć świetnie nadające się i długie trasy leśno-piaszczyste. Zawodnicy na dystansie 10 km pokonywać będą dwa okrążenia. Po zmaganiach każdy otrzyma pamiątkowy medal i talon na pełny, dwudaniowy obiad w jadalni hotelu Zdrowotel Łeba, na którego terenie odbędzie się start, meta i później ceremonia dekoracji. Dla zwycięzców przygotowano też różne nagrody, od pucharów i trofeów,  przez nagrody rzeczowe, bony pieniężne do upominków od sponsorów. Po wszystkim odbędzie się również losowanie specjalnych nagród.
Po zmaganiach można będzie skorzystać z okazji i wykąpać się w Bałtyku wraz z grupą Łebskich Morsów, którzy wspierani będą przez przyjezdnych entuzjastów zimnych kąpieli.
Po tym wszystkim przyjdzie pora na ceremonię dekoracji najlepszych zawodników, nie tylko najlepszych startujących 29 listopada, ale najlepszych w całym cyklu, wtedy okaże się, kto zdobył tytułowy Puchar Bałtyku.
Niewątpliwie będzie to dzień pełen wrażeń, można go jednak rozciągnąć i spędzić rodzinny weekend w ośrodku Zdrowotel Łeba, dla tych aktywnych gości przygotowana będzie zabawa andrzejkowa, posiłki i piątkowy koncert zespołu Gloden Girls.
Koniec listopada zapowiada się bardzo interesująco, widzimy się więc w Łebie!
 

2013

Koniec listopada w Łebie – czyli zakończenie sezonu Nordic Walking

Wydawać by się mogło, że przełom listopada i grudnia to czas deszczów i przenikliwego, jesiennego chłodu, okres, który odstręcza aktywnych. Nic bardziej mylnego, Finał Pucharu Bałtyku w Łebie był doskonałym tego przykładem.

Organizatorzy podczas tej imprezy zdecydowali się nie ograniczać zaledwie do samych zawodów. Stwierdzili, że Finał takiego cyklu zasługuje na odpowiednią oprawę. Tak więc powstała idea całego weekendu wypełnionego najróżniejszymi atrakcjami.
Wszystko zaczęło się w piątek (29.11), gdzie goście przybywający do hotelu Zdrowotel Łeba, mogli od razu wstąpić do specjalnie przygotowanego kasyna, „siedliska [bezpiecznego] hazardu”, gdzie nie było przegranych. Grającym towarzyszyli krupierzy, którzy na prawdziwych stołach do ruletki, black jacka i pokera prowadzili całą zabawę. Walutą były żetony, których naprzemienne zbieranie i trwonienie, sądząc po minach uczestników, stanowiło niezłą uciechę. Jednak to był dopiero początek, prawdziwa rozrywka i rywalizacja miała się dopiero zacząć.
Pogoda w sobotę (30.11) stanowiła niewątpliwie doskonałe tło dla głównej imprezy – długo wyczekiwanych zawodów. Od samego rana niebo się tylko przejaśniało i, mimo obaw, nie spadła nawet kropla deszczu (co ciekawe zaraz po zakończeniu zmagań zaczęło mżyć). Na uwagę zasługuje też fakt, że również nie było wiatru, co w tym rejonie jest praktycznie niespotykane. I Bałtyckim Mistrzostwom Nordic Walking w Łebie patronował Marko Kantaneva (twórca nordic walking), Burmistrz Miasta Łeba – Andrzej Strzechmiński i Rada Miasta Łeba, której przedstawiciele zjawili się na imprezie, dopingowali uczestników i wręczali im medale oraz puchary. Start rozpoczął się punktualnie o godzinie 11:00 wymarszem kijkarzy idących na dłuższy – 10 kilometrowy – dystans. Organizatorzy tym razem pozytywnie zaskoczyli wszystkich inną niż dotychczas trasą, która tym razem prowadziła w stronę miasta i umożliwiała dokładne przyjrzenie się nie tylko plaży, ale również portowi i nowemu projektowi Parku Nadmorskiego. Mimo, że trasa momentami była dość zawiła, oznaczenie jej całkowicie spełniało swoją rolę, uniemożliwiając jakiekolwiek wątpliwości co do dalszego kierunku marszu. Tym razem w Łebie ścigały się 142 osoby, na które po zakończeniu całej zabawy czekał posiłek regeneracyjny, będący pełnym, dwudaniowym obiadem.
Oficjalna dekoracja i losowanie nagród odbyły się w nowo powstałym Rybackim Centrum Kultury i Formacji Boleniec, do którego zawodników zawiozły specjalnie podstawione autokary. Podsumowując impreza ta przebiegła w nadzwyczaj pozytywnej atmosferze, której pomogła sprawna i nie przedłużająca się formuła zawodów. Zaraz po nich można było uczestniczyć (bądź tylko oglądać) kąpiel morsów, gdzie do łebskiej, stałej grupy pływaków, dołączyły dość liczne morsy gdyńskie, by wspólnie pokazać co znaczy mieć prawdziwie gorącą krew.
Ten dzień był pełen wrażeń, a jego zwieńczeniem stała się duża, 150-osobowa impreza andrzejkowa. Co ciekawe, muzyka szybko pobudziła (nie)zmęczonych gości i momentalnie parkiet taneczny stał się zapełniony. Zabawa ta trwała niemalże do rana, a okrasa, w postaci wiecznie pełnego szwedzkiego stołu, tylko zachęcała do pozostania w sali bankietowej.
Dzień ostatni, czyli niedziela (01.12), był również bardzo istotny, gdyż wtedy właśnie odbyło się uhonorowanie zwycięzców całego cyklu Pucharu Bałtyku. To wydarzenie poprzedzone było porannym Rajdem Nordic Walking i kolejną kąpielą morsów. Ostatnia dekoracja w Pucharze Bałtyku 2013 przebiegła w atmosferze uśmiechów, podziękowań i poczucia dobrze spędzonego czasu. W tym miejscu nie było możliwości, aby ktoś się nie cieszył, docenieni zostali również uczestnicy, którzy brali udział we wszystkich ośmiu zawodach wchodzących w skład Pucharu. Szczególnym optymizmem napawa fakt, że organizatorzy już zapewnili o Pucharze Bałtyku 2014, gdzie Łeba i Zdrowotel ponownie zamykać będą cykl.
Warto jeszcze wspomnieć, że Elżbieta Pietruszewska i Dorota Sosnowska (Zdrowotel Łeba) otrzymały nagrodę najlepszej imprezy roku 2012 wg czytelników chodzezkijami.pl za Plażowe Mistrzostwa Nordic Walking w Łebie. Zapraszamy więc za rok!

 

 Rok 2013 powoli dobiega końca, a wraz z nieuchronnym zbliżaniem się zimy, zbliża się również zakończenie sezonu Nordic Walking. Oczywiście obok takiej okazji do świętowania nie można przejść obojętnie, tak więc już w ostatni weekend listopada odbędzie się uroczyste zamknięcie Pucharu Bałtyku. Jego zwieńczeniem i przysłowiową „wisienką na torcie” będą finałowe Bałtyckie Mistrzostwa Nordic Walking w Łebie.
Organizatorzy (jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić) oferują nam coś więcej niż poje-dyncze zawody zakończone rozdaniem nagród. Znowu Zdrowotel Łeba stawia nacisk na zrze-szanie ludzi aktywnych, oferując weekend (29.11-01.12) pełen atrakcji. Bałtyckie Mistrzostwa w Łebie będą połączone z Weekendem Morsów, dla których pora kąpieli dopiero będzie się zaczynać. Oczywiście wszyscy odważni będą mogli dołączyć do pływania w zimnym morzu, bądź tylko się przyglądać popijając ciepłą herbatę z termosu. Najpierw warto jednak zwrócić uwagę na podstawowe punkty programu. Same zawody nordicowe odbędą się 30. listopada o 10:30, a po powrocie zawodników, po wspólnym obiedzie i dekoracji nastąpi zakończenie zawodów połączone z kąpielą z morsami. Natomiast dekoracja zwycięzców całego cyklu Pucharu Pomorza 2013 będzie miała miejsce 1. grudnia o godzinie 12:00. Dodatkowymi atrakcjami są: piątkowy (29.11) wieczór w kasynie — łebskim Monte Carlo, gdzie hazard staje się bezpieczny i możliwe są tylko wygrane. Sobotnia (30.11) zabawa andrzejkowa z animatorami zabawy i prawdziwą wróżką i niedzielny (01.12) Grudniowy Rajd Nordic Wal-king połączony z kolejną kąpielą morsów.
Same Bałtyckie Mistrzostwa będą zawodami nastawionymi na kontakt z przyrodą, tra-sa poprowadzona będzie wzdłuż plaży i lasu, dlatego też po raz kolejny będzie można podzi-wiać uroki Łeby i Bałtyku (tym razem bez tłumu turystów). Po marszu z kijami na każdego uczestnika czekał będzie pełny, dwudaniowy obiad, każdy dostanie też okolicznościowy me-dal, a na najlepszych czekały będą puchary. Można również spodziewać się losowania nagród. Zapisy na 5 i 10 km już ruszyły na www.elektronicznezapisy.pl.
Podsumowując pod koniec listopada szykuję się interesujący weekend w Zdrowotelu w Łebie. Oprócz zwieńczenia Pucharu Bałtyku i samych Bałtyckich Mistrzostw Nordic Wal-king dodatkową ofertą jest weekend w Łebie, czyli: dwa noclegi, dwa śniadania, dwie obia-dokolacje, dwie imprezy (kasyno i Andrzejki), Rajd Nordic Walking, kąpiel z Morsami i wspaniała, sportowa atmosfera (koszt weekendu bez wpisowego na zawody to 195 zł od oso-by, więcej informacji na: www.zdrowotel.pl).
    29.11.13 – 01.12.13 — Sportowy weekend w Łebie, serdecznie zapraszamy!